01.05

No i mamy majówkę. Zawsze było tak, że była zarezerwowana na nasz męski wypad w góry. Od teraz będzie inaczej. Jest kilka powodów, które spowodowały, że nie jedziemy w tym terminie w góry. Pierwsza, chyba najbardziej oczywista to pandemia, która na szczęście jest w odwrocie bo są

Dzisiaj gdzieś zobaczyłem w internatach 😂😂

Drugi, to tłumy ludzi w tym okresie. Jak zaczynaliśmy swoją przygodę z wędrówkami, jeździliśmy w Bieszczady i wtedy właśnie pierwszy raz pojechaliśmy na majówkę. Było tak zaje*iście mało ludzi, że nie raz wędrowaliśmy po scieżkach i nie widzieliśmy nikogo przez godzinę. Niestety po 3 latach w Bieszczadach przybywało coraz więcej ludzi, zwłaszcza na tych znanych miejscowych jak Tarnica, chatka Puchatka, wielka Rawka, schronisko w małej Rawce, tam zaczynało się robić coraz to więcej ludzi. Teraz z tego co słyszałem chatkę Puchatka przebudowali, rozbudowali, przerobili – to już nie będzie to samo. Pamietam jak dziś, jak nocowaliśmy w starej chatce Puchatka. Coś pięknego i może nie chodzi tutaj o warunki do spania, bo te były tam dramatyczne. Spaliśmy w „pokoju” w którym wcześniej wszyscy siedzieliśmy, piliśmy piwka, toczyła się mała imprezka w kameralnym gronie może 20 osób, które też tam akurat z marszu nocowały. Świece, gitara, przeterminowane piwko od Miśka za pół darmo, jakieś rozmowy , wesołe papieroski. Później wszyscy pełna organizacja i w 30 minut z najbardziej klimatycznej miejscówki robiło się sypialnie – wszystko się wynosiło i układało śpiwory tak, żeby jak najwiecej ludzi się zmieściło. Oczywiście każdy może sobie wyobrazić jak to wyglądało. Zimne, stare jak świat gole posadzki i 20-25 osób jak śledzie poukładani po tym pokoju. Nie było opcji, że nie miałem głowy koło czyiś nóg, co gorsza na szczęście mi się nie zdarzyło, ale widziałem jak wiara spała tam w przedsionku gdzie nawet posadzki nie było tylko spali na ziemi. Dodam tylko, że w chatce nie było bieżącej wody i nikt tam nie był po wymoczeniu dupy w jakuzzi, kibel był na dworze. Nie był to zwykły kibel. To była wymurowana jakaś budka, w niej posadzka i 2 dziury. Jeba*o tam tak okrutnie, że to był chyba pierwszy raz w życiu, kiedy zrezygnowałem z załatwienia potrzeby fizjologicznej tylko po to żeby zrobić to nieco dalej na łonie natury. Ten kto mnie zna wie, że mam duży problem żeby załatwić potrzeby w miejscu, które nie są do tego przeznaczone. To sobie wyobraźcie co było tam w tym kiblu. Masakra, ale oczywiście to rozumiem, bo nie było tam możliwości zrobienia wc ani dopływu wody. Wtedy z tego co pamietam to było najwyżej położone schronisko w Bieszczadach. No kur*a klimat taki że koniec, nie zapomnę tego nigdy. Ciekawe jak jest tam teraz. Czy już był ten remont, czy nie. Trzeba jechać zobaczyć.

W zasadzie te dwa główne powody, przyczyniły się do wybrania przez nas innego terminu. Tym razem przypada na końcówkę maja. Tak się dobrze złożyło, w zasadzie to mieliśmy trochę nosa i było to zaplanowane, bo ostatnio jeszcze jak nie było wiadomo kiedy będą luzować obostrzenia stwierdziliśmy, że bukujemy, bo będzie taniej. Tak też się stało jak przewidzieliśmy. Wszystkie ceny do góry. Na szczęście my mamy już załatwioną sprawę.

Wracając do aktualnej majówki. Mieliśmy z N. jechać gdzieś pod namioty, bo ostatnio sprawiliśmy sobie nowe cacko

i mieliśmy jechać go wypróbować nad morze albo gdzieś. No niestety, pogoda jest tak fatalna, że z domu za bardzo nie mam ochoty wyjść, a co dopiero gdzieś jechać coś robić. Porażka nie z tej ziemi. Trochę jestem rozczarowany, ale postanowiłem nadrobić zaległości w domu marzeń. Sporo się tam już nazbierało informacji do przelania. Wczoraj paliliśmy pierwszego w tym roku grila. Szkoda tylko, że grill palił się na dworze, a my siedzieliśmy w domu, bo zimno. W ogóle co się dzieje z tymi cenami. Robiłem wczoraj zakupy i nie przykryłem dna od wózka w markiecie, a zapłaciłem tyle że nogi mi się ugięły przy kasie i chciałem podjąć próbę ucieczki lecz do wyjścia daleko no i do tego obsługuje tego klienta 😂😂. No nic przyjąłem to na klatę.

Dziś jedziemy pospacerować i zobaczyć magnolie do Kórnika, mieszkamy w Pzn tyle lat i nigdy nie byliśmy zobaczyć jak kwitną. Dziś jest ten dzień 😏 elo

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

%d blogerów lubi to: